Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 

Zaczynamy Nowy Rok! AD 2017 :)


Ci z nas, którzy wstali po sylwestrowej nocy, stawili się dzisiaj o 11, wyjątkowo  przy stadionie. Reszta śpi jeszcze, albo nie skończyła imprezować 🙂

Na przykład taki Koniu, który miał słabą końcówkę minionego roku, zreflektował się i zrobił wszystko, żeby dzisiaj pokręcić, nawet nie zdążył się przebrać i prosto z imprezy przygnał na zbiórkę 😉01-20170101_110029

MLKS nie rowerowo, a piłkarsko zaczął Nowy Rok, więc pojechaliśmy się przywitać i machnąć wspólne foto 🙂 Złożyliśmy sobie życzenia i pognaliśmy w trasę.02-20170101_111427

Dzisiejszy kierunek jakoś zgodnie praktycznie u wszystkich został wybrany w podświadomości, bo śladem kolejki. Na przodzie parowóz. Tfu! Piuropusz 😉03-20170101_113440

Minęliśmy stacje Turów, Chotów i Mokrsko, gdzie na tej ostatniej Bogdan na chwilę wysiadł na jedynkę, a ciuchcia już ruszyła… 😉 Maszynista i skład tak się zagadali, że nie zauważyli braku Bogdana. Cała kolejka musiała stanąć w polach przed Zmyśloną. Także oczekujemy na Bogdana i liczymy, że w końcu postawi prawdziwą kolejkę 😉04-20170101_120051

Bogdan wsiadł i mogliśmy spokojnie ciuchciać dalej, w stronę Ożarowskich lasów.05-20170101_121228

Minąwszy stację Ożarów poturkotaliśmy w stronę kolejnej stacji Kowale, ale wykoleiliśmy się na wysokości glinianki ożarowskiej, której nie sposób było dzisiaj nie zahaczyć 🙂 Pierwszy raz widzieliśmy ją skutą lodem i w tak pięknej prawie zimowej scenerii.06-20170101_122506

Do tego jeszcze do pokonania singielek wokół zbiornika, dzisiaj zdecydowanie trudniejszy do przejechania niż wcześniej, z racji większych wertepów i szlabanów porobionych przez bobry.07-20170101_122937

Mamy zresztą wszystko uwiecznione na filmie 🙂

Na półmetku mały postój na foto-lansik, zresztą przy takiej pogodzie aż się chce co chwila stawać i napawać się takimi widokami, jak ten za nami 🙂08-20170101_123322

Jeszcze mały wideoreportaż z ostatniego fragmentu singielka i ruszamy na kasztanową aleję.

Miejscówka cudna o każdej porze roku. Będziemy tu zaglądać 🙂09-20170101_123614

Aleja kasztanowa w stronę Banasiów, a po lewej stawy, gdzie tylko w jednym była woda. Reszta osuszona, pewnie znowu jakaś konserwacja. Wspomnijmy, że żyją tu rzadkie okazy ptaków jak czapla siwa, czy orzeł bielik.10-20170101_124033

Do Ożarowa część grupy zrobiła sobie maraton. Oczywiście z trenerzerzuńciem na czele. Spieszno też było Romkowi, bo obiecał żonie, że po 13 będzie w domu, a tu prawie 13 na zegarze. Tylko Koniu jechał z nimi dla towarzystwa 😉 Sklep to często punkt po OeSie, gdzie spotykają się torpedy i spowalniacze grupy 😉 Ciężko zatem w trakcie jazdy zrobić czasem wspólne foto 🙂11-20170101_125638

Po zlepieniu się w kupę z wiatrem w plecy pod górkę na Kapkaz, by za chwilę z prawie prędkością dochodzącą do półsetki wlecieć w Krzywą.12-20170101_130011

W Krzywej już bez wariactwa jedziemy prawie 30km/h, a tu z lewej wyprzedza nas jakiś cywil i jeszcze smsa pisze… no to się trenerzerzuniowi zagotowało, usiadł na koło i reszta grupy poszła w jego ślady. Młody zdezorientowany odwrócił się, a tu nasza wataha siedzi mu na oponie i Janek tylko podkręca tempo tym swoim: „hop, hop, hop, hop!” 🙂13-20170101_130938

Dzieciak się zląkł i odbił na Konstantynówkę, a my w terenową część Krzywej 🙂 Pewnie na drugi raz zastanowi się, czy warto drażnić lwa na białym kle 😉14-20170101_131001

Mijamy Krzywą i lecimy odprowadzić Romka na Turów. Żona już podobno z wałkiem w bramie czeka. Romek nie jest pewny, o który wałek chodzi, czy ten na głowie, czy ten do ciasta, na jego głowie. W każdym razie nie zwalnia tempa i ciśnie, jakby był na maratonie.15-20170101_131334

Tutaj jeszcze jedno wspólne zdjęcie, jeszcze Romkiem, takim go zapamiętamy, bo nie wiadomo, jak się skończyła konfrontacja 😉 Spóźnił się w końcu 3 minuty 😀 Teraz już można się domyślić, dlaczego chciał pamiątkowe zdjęcie z Koniem 🙂16-20170101_132432

Odstawiliśmy Romka, potem Janka i sami przejechaliśmy jeszcze nasz ulubiony singielek w wieluńskim lasku. Każdemu napotkanemu dzisiaj cywilowi składaliśmy życzenia noworoczne i widać było zaskoczenie, ale też i radość przede wszystkim, bo wszędzie powinna panować jedność, harmonia i przyjazna atmosfera, czego wszystkim życzymy! Życzymy Wam również spełnienia założonych planów na ten rok, zwolnienia tempa życia, no i przede wszystkim zdrowia! 🙂17-20170101_133612

Pomyślnego, szczęśliwego i zdrowego Nowego Roku dla Was! 🙂

Menu

Facebook