Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 

Źródełko Objawienia, Wieluński Bieg i Powrót Pielgrzymki


Niedziela pełna atrakcji. Pogoda pomaga, nie wszystkim, ale nam nie przeszkadza.01-20160828_101341

Pierwsze kilometry pod wiatr, w pełnym piachu, czekamy na tych, którzy sobie zwiedzają, albo leżą na piasku. Każdy musi czuć się dobrze w tym, co robi 🙂02-20160828_104320

Z górki, ale jednak pod wiatr. Nie ma jak sobie odpocząć. Cały czas pedałujemy. W oddali Strefa Budziaki.03-20160828_110909

Takie miejsca jak to zobligowały nas do zainicjowania wycieczki rowerowej pomnikami przyrody. Co Wy na to? Jest tego trochę, a liczymy na ogarnięcie wszystkich w naszym powiecie 🙂04-20160828_111854

Pięknymi pożarówkami docieramy do tylko niektórym wiadomych miejsc. Reszta niektórych niepewna, czy aby na pewno dobrze jedziemy pyta, ale szczerze powiedziawszy jeszcze nikt, kto podważył zdanie trapera przewodnika nie  przeżył do końca rajdu… 😛05-20160828_113421

Na trasie oprócz braku trasy pojawiły się inne przeszkody. Tutaj akurat szlabany. Pierwszego Dominik nie zauważył i przejechał, na naprawę i prostowanie drugiego już nas nie stać, więc krzyczymy: Dominik! Szlaban! 🙂 Myślał, że dostał szlaban na rower. Ale wytłumaczyliśmy i pojechaliśmy na pierwszy punkt docelowy.06-20160828_113747

Źródełko Objawienia. Legenda głosi, że umysłowo chorej Franciszce Pęcherz objawiła się w koronach drzew matka boska. Spotkany na miejscu pan ze śląska z 30 butelek napełniał, tłumaczył, że dla teściowej i w ogóle, ale pewnie żeni po 4 zeta za butlę na katowickim dworcu 😉07-20160828_114403

Popiliśmy wody ze źródła, zęby szczykają, czas na lody w załęczańskim sklepie.08-20160828_121805

Trafiliśmy nawet na odpust, ale niestety oprócz korków i kapiszonów nie mieli kultowych piłeczek wypchanych trocinami na gumce 🙁 Uciekamy zatem dalej.09-20160828_121923

Docieramy do Grodu ZHP. Za Grodem wisi kartka na szlabanie: „Zakaz wstępu, zewnętrzne rubieże”. Dajcie rozwiązanie do tego rebusa 🙂10-20160828_122607

Za zewnętrznymi rubieżami (cokolwiek to znaczy) docieramy do przysiółka Madeły. Tu jest tak urokliwie, że mało jest takich miejsc w naszej rzeczywistości na wyciągnięcie ręki.11-20160828_123235

Dalej na Przywóz. Szybciej stoimy, niż jedzie Dominik 😀12-20160828_123643

Po małym postoju w Przywozie ruszamy szosą na Wieluń, bo czas się kurczy, z miasta dzwonią… po co? Na odprawę. Policja nas dzisiaj odprawi.13-20160828_133222

Dołączamy na parę sekund do grupy Relaks, która całkiem nieźle radzi  sobie na tym dość długim podjeździe. 14-20160828_133600

Boczny wiatr zmusza nas do jazdy na podwójnym wachlarzu. Ale jak nas ktoś zmusza do jazdy na rowerze, to jest to dla nas zaszczyt 🙂15-20160828_134708

Jeszcze tylko Ruda, znak że coś dla inwalidów, ale nie wiadomo, czy parking, c zy podjazd. W każdym razie można tutaj spokojnie wózkiem podjechać 🙂16-20160828_140125

Dojeżdżamy do centrum. Przegrupowujemy się. Są nowe, rześkie twarze.17-20160828_152002

Pomagamy w rozgrzewce zaprzyjaźnionej grupie Wieluń Biega.18-20160828_153644

Przetasowaliśmy się po dzisiejszej jeździe i stawiliśmy się kilkuosobową grupą na starcie Wieluńskiego Biegu Pokoju i Pojednania, żeby pomóc w organizacji.19-20160828_160002

Główny bieg na 10 km wystartował. Jeździmy z wodą, pomagamy jak możemy.20-20160828_161219

Jest od nas z Rowerowego Wielunia kilku uczestników biegu, których w tym momencie pozdrawiamy serdecznie: Konia, Renkloda, Silva, Arkadiusza Terminatora. Pomagamy wszystkim, ale nikt nie chce usiąść na koło, tylko słychać co chwila rozpaczliwe: wooodyyyy!21-20160828_163605

Po biegu namówiliśmy nawet najlepszego na świecie komentatora sportowego na wspólną fotę i niestety, ale się zgodził 🙂 Dzięki panie Zimoch! Kończ Pan ten bieg!22-20160828_174028

No i skończył. A my w lekko uszczuplonym składzie spacerkiem rozprowadzaliśmy się do domów.23-20160828_191644

Słysząc jednak gdzieś w oddali śpiewy domyśliliśmy się, że to nie wraca rezerwa z woja, tylko pielgrzymka. Trzeba było też przywitać 🙂 Szła nawet nasza koleżanka z Rowerowego – Basia 🙂24-20160828_193232

Odprowadziliśmy pielgrzymkę kawałkiem Częstochowskiej w stronę centrum, ale niektórzy z kierowania ruchem trochę za bardzo przeżywali swoje role. Do takiej pracy potrzeba ludzi opanowanych, a nie sfrustrowanych i przykro nam to pisać, ale zostaliśmy skarceni jak gówniarze, bo się komuś wydaje, że jak dostał lizaka to tak przepisy zna, że my to powinniśmy jeździć z trzema przynajmniej 😉25-20160828_193547

Prawie cała pielgrzymka wieluńska w swojej krasie. My też pielgrzymkowaliśmy na Jasną Górę w tym roku, ale z braku czasu zrobiliśmy to na rowerach w jeden dzień 🙂26-20160828_193927

Dziękujemy wszystkim spotkanym na naszych szlakach za POZYTYWNE emocje, a frustratom proponujemy jednak zostanie w domach 🙂

Menu

Facebook