Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 

Rozdziewiczanie nowych terenów i pęknięta guma


Prognozy ostatnio jakieś takie średniawe… trzy razy z rzędu miało dzisiaj padać, ani razu nie padało. Jakoś to czuliśmy i wybraliśmy wariant bezdeszczowy.

Dzisiaj trzeba było chociaż kawałek pojechać czymś nieznanym, mimo, że wszędzie już zjeżdżone, to te boczne, najboczniejsze są do penetracji. Z wiatrem prawie w plecy na Gromadzice, a dalej na Wielkie gie, czyli Wielgie 😉01-20160730_142927

Leśną drogą wszyscy mogą 🙂 Tempo równe, temperatura również 🙂02-20160730_145153

Boczną z Wielkiego na Czernice. Zero ruchu. 03-20160730_150527

Zero ruchu, zero wiatru. Gorąc, ale pozytywnie. Chociaż tak dzisiaj mimo, że lajtowo, to bez paliwa jechać się nie da. Trzeba jakiś cukier przyjąć, bo nogi trochę słabną.04-20160730_151246

Z asfaltu zrobił się szuter, z szutru leśna, a z leśnej no kiedyś tu kombajn jechał 😉 Jeszcze trochę przyklepiemy słomę i jedziemy dalej 🙂05-20160730_151800

Kiedy to jest to święto chrzanu? Bo znaleźliśmy pod Osjakowem fajną miejscówkę 🙂06-20160730_153516

Z Czernic nową dziewiczą trasą na Józefinę, ale tu zmiana planów i kierunek Raducki Folwark. Do sklepu, po batoniki, izotoniki i cokolwiek jeszcze.07-20160730_154412

Niestety właściciel sklepu chyba jest włochem z pochodzenia, bo sobie sjestę urządził i od 14 do 17 sklep zamknięty. A tu coraz słabiej, więc żremy, co nam natura dała. Jeżyny, jagody 🙂08-20160730_154531

Nawet trafiła się kania, ale poszła jako prezent na dalszym etapie trasy 🙂09-20160730_160011

Kania zostawiona u Majki, kolega Bohdan widząc, że nasza ogrodzeniowa wizytówka zarasta marchewią i rzepą postanowił trochę popielić. Jak się potem okazuje, do zdjęcia na tło się rwał 🙂10-20160730_165855

A w międzyczasie musza rodzina wbiła na małe procenty do baru. Nagrzmociły się fest i chciały zadymę urządzać, ale dwa szybkie strzały z rękawiczki załatwiły temat 🙂11-20160730_172607

Od dziś tak się witamy. Powitanko mamy opanowane, w końcu za nami światowe dni młodzieży 😉 Kamizelki w razie, jakby coś nie poszło 😉12-20160730_173240

Stałym fragmentem trasy udaliśmy się na Wieluń. Kierunek Łaszew. Coś niebieskiego mignęło nam na górce przed Łaszewem. Coś za znajomo…13-20160730_174311

Krzycząc: Robert! Udało się zdemaskować jednego z naszych, który myśli, że jak sam będzie pobierał lekcje na rowerze, to szybciej do nas dołączy. Nic bardziej mylnego. Trzeba z nami się wczuć w klimat, zrobimy wszystko, żeby każdy czuł się dobrze i nabrał takiej kondycji, jak wielu z nas przed sezonem. Wystarczy tylko spróbować i nie patrzeć na nasze statystyki 🙂 A potem ewentualnie można narzekać, oczywiście jeśli będzie na co! 🙂14-20160730_174928

Z wielkich zwierząt spotkaliśmy w Łaszewie bizona. Szedł jak dziki całą środką drogi.15-20160730_175032

Dziwota, że nie włączył hedera, jak komuś wystawał kawałek auta na drogę. A nie! Wróć! Przecież wg przepisów nie wolno jeździć publicznymi drogami z rozłożonym hederem! 🙂 Bum hedszot 🙂16-20160730_175126

No to dalej, z Łaszewa na Łaszew.17-20160730_180118

Lasem ze Strug. Na naszą piękną ałtostradę rowerową w Rudzie. Taka piękna i równa, że kolega Krzysiek rozpiżdżył dętkę. A i oponę nawet też. I nie wyglądało to ciekawie. My już w Wieluniu, ale ekipa serwisowa powrót i reperujemy.18-20160730_183756

Jedną pompkę Darek nauczył latać, druga też wyzionęła ducha, trzecia dała radę. Opona rozeszła się na dobre, nie ma jak jechać.19-20160730_183912

Może trzy trytrytki dają radę? Hamulec rozpięty, dopompowane do 2,5 atmosfery i próbujemy. Niestety Krzysiek ma co wieźć bo dętka strzeliła po 10 metrach jazdy tak, jakby z kalichlorku na wielkanoc.20-20160730_184408

No to z trzech kół ratunkowych został już tylko telefon do żony, więc serwis odjechał na metę, a Krzyś nie przekroczywszy linii mety na rowerze musiał wesprzeć się suportem samochodowym. Zabrakło dosłownie paruset metrów. Może następnym razem się powiedzie? 🙂21-20160730_184718

Menu

Facebook