Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 
Sortowanie wg:
Widok:

Archiwum miesiąca: Maj 2016

http://rowerowywielun.pl/wp-content/uploads/2016/05/09-20160502_121840-960x540_c.jpg

Święto flagi na rowerze


Jak co roku rowerzyści z naszego regionu zostają obdarowani  flagami przez władze miasta i powiatu celem symbolicznego przekazania ich tam, gdzie ich nie ma. W tym roku już pod szyldem Rowerowego Wielunia wzięliśmy udział w tym święcie, wsparci przez nieco starszą od naszej grupę Relaks.

http://rowerowywielun.pl/wp-content/uploads/2016/05/07-20160501_112837-960x540_c.jpg

Inauguracja sezonu 2016!


I nadszedł ten dzień. 1 maja. Kiedyś hucznie ludzie wychodzili na ulice świętować dzień wolny od pracy, dzisiaj to my, rowerzyści robimy pochody. Dziś był taki pochód, który przeszedł do historii, jako pochód, który przeszedł. Nasze najśmielsze oczekiwania.

Nerwówka się robiła od ponad tygodnia, bo przygotowań trochę, załatwiania wszystkiego i w ogóle… Pogoda tydzień temu pokazywała opady deszczu licząc od dzisiejszej niedzieli aż do wtorku. Jednak memory fajf w telefonie, dwie krótkie, poważne rozmowy i nie było mowy o tym, żeby ktoś nam namieszał w dzisiejszej inauguracji. Jeszcze w czwartek kontrolnie podjechaliśmy do baru w Przywozie, czy Majka i Andrzej poważnie podchodzą do tematu. Przytakiwali, ale sami wiecie… nikomu w tych czasach ufać nie można. To był idealny wręcz pretekst, żeby pójść na rower i wczoraj, też niby celem sprawdzenia, jak idą przygotowania 😉 Wczoraj to nawet dwa razy. Tej drugiej wizytacji nikt się nie spodziewał, bo z zaskoczenia, po 21. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Jak się potem okazało, Majka i Andrzej dołożyli od siebie parę niespodzianek 🙂 Ale po kolei.1-20160430_204714

Dziś impreza była z pompą, bo zaszczyciły nas ekipy spod Rudnik, z Kadłuba i Kluczborka. Jako, że jako organizatorowi ciężko było zmrużyć oko, wyszedłem po ekipę z Rudnik na nasz giewont. Pociąg zatrzymał się na stacji, nikt nie wysiada, pociąg rusza, ale Grzesiu zorientował się, że to jednak ta stacja, hamulec ręczny i za chwilę widzimy się na stacji 🙂01-20160501_083134

Pod Starostwem zrobiliśmy masę krytyczną wraz z zaprzyjaźnioną grupą Relaks 🙂 Było nas łącznie dzisiaj ponad 80 osób, nie licząc Starosty, Burmistrza i mediów 🙂02-20160501_095936

Jak co roku bywa, Relaksy swoje, a my swoje. My bokami w stronę Kraszkowic. Najpierw piękny Widoradz.03-20160501_103041

Potem Olewin i kierunek Wierzchlas. Taka dżdżownica dzisiaj wyszła, że aparat tego nie ogarniał.04-20160501_104717

Szutrem na Kraszkowice, siłą taką, że ludzie, których mijaliśmy do tej pory szczęki z drogi podnoszą 🙂05-20160501_110147

No ale żeby nikogo nie zniechęcić, taki mały regeneracyjny przystanek gdzieś w polach. Odpoczęli? To jedziemy! 😉06-13120479_1177715852268401_1160759940_o

Do Kraszkowic jechało się pod wiatr i w miarę, ale górka, którą mieliśmy pokonać za cmientarzem, to była dla niektórych górka śmierci. Jednak na cmentarzu nikogo nie zostawiliśmy, każdy swoją techniką podjazd pokonał, więc czas na pamiątkowe foto. Hej, w górę ręce! 🙂07-20160501_112837Po pokonaniu pięknego, choć niebezpiecznego z racji luźnego podłoża zjazdu dojechaliśmy do asfaltu w Toporowie i obraliśmy kierunek Przywóz, skąd już czuć było piękny zapach palonego drewna i smażonych kiełbasek.08-20160501_114621Zajechaliśmy na miejsce i co? Relaksy już przed nami! 🙂 Wszyscy kiedyś będziemy Relaksami, więc szacunek wielki za charyzmę i ducha walki 🙂 09-20160501_121515

Czas na pamiątkowe zdjęcia z krulem. Załapał się Rysiu, 5zł płatne w barze 🙂 Następny!10-20160501_121901

Agnieszka była ciekawa, gdzie ten brzuch? No się jeździ, to się nie wozi 🙂 No dobra, trochę wciągnąłem 😉 Ale ale: Ten tron to specjalnie dla krula. Andrzej wczoraj ciągnął go 10 kilometrów specjalnie dla mnie 🙂 Dzięki! 🙂11-13147914_1177715862268400_259077724_o

Towarzystwo wygłodniałe, czeka na swoje żarcie. Kiełbaski rewelacja, Majka odpierała ataki na barze a Andrzej przy ognisku. Obsługa i klimat rewelacja. Już wstępnie jesteśmy umówieni na kajaki, ale to jeszcze chwila, jak woda się ogrzeje i nie będzie już gdzie jeździć 🙂 13-20160501_130138

No taka sytuacja. Nie dość, że rużową trzcionką, to jeszcze krul z błendem napisali… 😉 No kolejne miłe zaskoczenie od duetu Majka & Andrzej 🙂 14-13129102_1177717272268259_2062348308_o

Ja i na rowerze i przy grilu czuję się znakomicie, więc Andrzeja wysłałem do baru celem pomocy Majce przy odpieraniu ataków przez niewiadomoczegochcących klientów, a sam sobie tutaj w kiełbie grzebałem 🙂 Od dziś nie noszę włosów na nogach 🙂15-13129058_1177718345601485_2121017531_o

Było miło, ale jak po każdym kazaniu czas na daninę. Zbieramy na tacę. Wszyscy po siedem, pan ładny daje dychę.16-13113194_1177717878934865_316045043_o

Taca zebrana, do zachrystii się rozliczyć marsz! 🙂17-13106574_1177717965601523_313310680_o

W międzyczasie, kiedy rozliczaliśmy się barze, grupa zaczęła uciekać, bo brało 7,45. Majka wpisała na zeszyt 🙂 Lecimy dalej 🙂18-20160501_140613

Z Przywozu na Łaszew. Ekipa trochę się skurczyła, bo część postanowiła zostać, tak im się błogo zrobiło 🙂19-20160501_141400

 Po dojechaniu do Łaszewa, czas pożegnać i pokierować ekipę na Rudniki. Trasa wytłumaczona dość szczegółowo, bo odmeldowali się, że zajechali więc pamiątkowe foto i dalej na Wieluń 🙂21-20160501_142513

Jest i nasz adept Filipek, chłopak zuch, zawstydził tatę, który gdzieś tam z tyłu jechał, ale jak na 8 lat dawał sobie świetnie radę. Filipek oczywiście, nie tata 🙂 Tacie też należą się dziś słowa uznania, bo poświęcił łokieć i kolano 🙂 Dziękujemy!22-20160501_143641

Z Łaszewa z nudnych asfaltów oczywiście teren. No ekipa się zebrała. Nie można narzekać. Zresztą dzisiaj chyba nikt nie narzekał 🙂23-20160501_144313

Jeszcze tylko mały przystanek i niedługo meta. Przycłapy, zbiornik ppoż.24-20160501_145430

Rada Starszych zadumana i kontemplująca, czy może ryby są tutaj czy nie. Halo halo! Jedziemy! 🙂25-20160501_145538

No dobra. Za chwilę. 26-20160501_145653

To jedziemy. Filipek na przodzie, dzielnie na swoich małych dwudziestocalowych kółeczkach. 27-13105802_1177719468934706_682132558_o

Pogoda dzisiaj na zamówienie. Ale przecież już o tym pisaliśmy. Do tego las, świetni ludzie, rowery… Tyle szczęścia na raz! 🙂28-13106771_1177719478934705_753694745_o

Seniorzy w środku stawki.  Niejeden może im pozazdrościć kondycji.29-13148203_1177719465601373_1948231426_o

Jeszcze tylko dwie hopki, wylatujemy z lasu i kierunek Ruda.30-20160501_150748

Dziś nie daliśmy satysfakcji poruszania się po pięknej „ścieżce w Rudzie”, tylko ulicą Długą przedreptaliśmy w stronę Sadów, bo zdecydowanie bezpieczniej. 31-20160501_151846

Jak Filip nie może, to Spychacz pomoże, jak Spychacz nie może, to Janek pomoże 🙂32-20160501_152112

Nasza zdecydowanie piękniejsza część dzisiejszej wyprawy. Oczywiście mowa tu o pierwszym planie 🙂 Reszta kobiet zawoalowana gdzieś w tle 🙂33-20160501_152133

Jeszcze tylko parę metrów i przystanek końcowy, Stare Sady.34-20160501_152604

Uff… udało się, wszyscy cali i zdrowi (chociaż nikt zaświadczenia lekarskiego nie przedstawił), dojechaliśmy.35-13148341_1177719388934714_1846829893_o

Tylu nas zostało na końcówce. No dobra. Żart. To jeszcze nie koniec. Trzeba (bo taka rowerowa potrzeba) odprowadzić ekipę Kluczborkowsko-Kadłubowską do Kadłuba. Jest ktoś chętny? 36-20160501_153452

No znalazło się paru. Pożegnaliśmy się z grupą i eskadrą myśliwców ruszyliśmy na Rychłowice, potem Parcelę Kamionkę.37-20160501_155029

Punkt na rozstaju w Kadłubie. Panie na prawo, panowie na lewo 😉 Mało nam. Wrócimy sobie przez Ożarów. Jacyś protestanci? Niet. To szorujemy.38-20160501_160301

W Ożarowie nasz kultowy sklep, więc mała pauza. Ale oczywiście ktoś musiał popsuć miłą, rodzinną atmosferę.40-20160501_163542

Kupił tymbarka i chyba wozi ze sobą drukarkę do nadruków na kapslach, bo tak go świerzbiło i wydrukował: „To co, jedziemy?”39-20160501_161941

No to jedziemy. Z Ożarowa na Krzywą. Pod wiatr. I to wcale nie słaby.41-20160501_164249

Tak w Krzywej wiało, że w ostatniej chwili Arek zorientował się, że zaraz w jednej z posesji dach obsunie się na ulicę. Nie dość, że eternit, to jeszcze może kogoś zranić. Dziękujemy Ci bohaterze za zapobiegnięcie takiej tragedii! 😉42-20160501_164800

Krzywa, a potem Turów. Wszyscy płaczą, bo za chwilę koniec, a jeszcze by się podeptało.43-20160501_165820

To jeszcze na dobranoc lans przez lasek wieluński i każdy grzecznie do swojego domu 🙂44-20160501_171253

Serdeczne dzięki za dziś! Taca dzisiejsza była zbierana na kiełbasę zwyczajną oraz na nowy rower dla krula 🙂

Menu

Facebook