Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 

Nowe miejsca, nowe twarze


Pogoda dzisiaj nie należała do tych, przy których można wzdychać „och” i „ach”.

Ważne jednak, że nie pada, więc wyjazd o 13 spod Starostwa wg planu.

Dziś liczyliśmy, że dołączy ktoś nowy. I tak się też stało. Ustawka była z Justyną w Turowie, którą mieliśmy zgarnąć po drodze, ale na starcie pojawił się również Janusz 🙂 Ciągniemy zatem na Turów. Mieliśmy jechać szlakiem kolejki do Turowa, ale na start przyszedł Krzyś Eliminator, który dzisiaj nie mógł jechać i tak nas zagadywał, że musieliśmy do Turowa jechać szosą, bo terenem byśmy nie zdążyli 🙂20160213_131705

Po przejęciu Justyny (to ta, co się schowała za Renklodem 😉 ) obraliśmy kierunek Ożarów. Ale oczywiście nie to, że prosto, tylko wiadomo, Ożarów był najdalszym punktem dzisiaj do zdobycia 🙂 Kawałkiem szlaku ciuchci w stronę Chotowa.20160213_132741

Z Chotowa asfaltami, by na początek Justyny nie zamęczyć – skierowaliśmy się na Wichernik drogą, która się nazywa „Do Gaci”. Jest też w okolicy strumyk o tej samej nazwie. A poniżej widzimy, jak parkować nie należy na ciągu pieszo-rowerowym.20160213_133412

Przed Wichernikiem odbiliśmy wg kierunkowskazu na Mokrsko, by stamtąd udać się w kierunku Komornik. Cały czas była konsternacja, co Justyna wiezie w plecaku.20160213_134958

Mały pitstop, bo koleżanka musiała kask po polu gonić 😉20160213_135810

Przerwa na posilenie się (mapą), bo nowe tereny, to i wstyd byłoby grupę w przysłowiowy las wywieźć. Od mapy okazała się być lepsza tutejsza pani na kijkach, która miała zdecydowanie szybszy czas reakcji niż przewodnik + mapa i dzięki temu nie nadłożyliśmy drogi.20160213_140415

Przy okazji odkryliśmy bardzo sympatyczne miejsce na skraju lasu, gdzie można sobie usiąść, odpocząć, rozpalić ognisko czy zrobić zdjęcie 🙂 Przysiółek o malowniczej nazwie Motyl.20160213_140842

Z Motyla kawałkiem lasu a potem wąskim asfaltem na Stanisławów i Słoniny, cały czas zbliżając się do Ożarowa, ale mając go za punkt ostateczny.20160213_141623

Jako, że praktycznie połowa grupy nie widziała jeszcze glinianki w ożarowskim lesie, musieliśmy ten błąd naprawić.20160213_142540

Bonusem dla bardziej wyczynowych był dodatkowo przejazd wokół stawu dość wymagającą ścieżką, zbliżoną stopniem trudności do Północnych Rychleb, które objeżdżać będziemy na wiosnę.20160213_143137

Trzęsącą kasztanową aleją kierowaliśmy się dalej w stronę Ożarowa. Sprawdziliśmy przy okazji, czy woda w stawach, które zasila rzeczka Ożarka jest już z powrotem. Na całe szczęście wszystko wróciło do normy.20160213_143854

Jest i Ożarów. Smutno, szaro i ponuro, więc tylko chwila na małą regenerację i lecimy dalej. W końcu wyszło, co kryje plecak Justyny. 15 butelek z wodą niegazowaną 😉20160213_145037

Z Ożarowa górką w stronę Krzyworzeki, dziś niestety bariery dźwięku pobić się nie dało ze względu na przeszkadzający lekki boczny wiatr.20160213_150221

Jako że Justynę zabraliśmy praktycznie spod domu, trzeba ją też tam w całości odstawić. Zatem z Krzyworzeki na Turów.20160213_150513

Po pożegnaniu się z naszą nową koleżanką z grupy ruszyliśmy na Wieluń.20160213_152303

Jutro jakby komu było mało, zapraszamy na 11 pod siedzibę RZW 🙂

Zdobywać będziemy łuk Warty 🙂

Dzięki za dziś i do zobaczenia!

 

Menu

Facebook