Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /wp-content/themes/vienna/header.php:2) in /wp-content/themes/vienna/inc/functions/scripts.php on line 66
 

Pełną parą śladem kolejki


Wczoraj był spacerek, dzisiaj zjechały się same żylety. Zaproponowałem trasę śladem kolejki wąskotorowej do Praszki, a z powrotem przez Marki i Dzietrzniki. Wszyscy przyjęli prośbę z aprobatą 🙂

Z Wielunia zatem udaliśmy się na Turów, gdzie poszliśmy na pełną przygodę, wybierając wariant trudniejszy i przeprawę przez kanał Krzyworzycki.20160117_111913

Technika przeprawy była dowolna i jak komu fantazja pozwalała, tak przedostawał się na drugi brzeg.20160117_112025

Jedni wybierali przechodzenie po kamieniu opierając się na rowerze, a jak już ktoś kamień zatopił, to ta opcja odpadła, więc wybór się skurczył.20160117_112056Zostało przeskoczyć na tzw. „żabę”, lub podać koledze rower przez wodę a samemu przejść górą jak po krawędzi gzymsu, trzymając się parapetu 🙂 Wszyscy cali i zdrowi ruszyliśmy dalej, na stację w Chotowie.20160117_112433

Po zdobyciu pierwszego mostu na Krzyworzyckim stwierdziliśmy gremialnie, że drugi sobie odpuścimy, niech sobie stoi niezwyciężony.20160117_113418

Może w tym roku doczeka się położenia jakiejś kładki, żeby trasa roweru pokryła w 100% trasę kolejki.20160117_113422

Minąwszy Mokrsko pognaliśmy na Komorniki. Przed nami przez drogę przebiegło stado saren, przez co jeden się zapatrzył i zaliczył glebę.20160117_114618

Jeszcze do samego Ożarowa parę razy sarny przecinały nam szlak licząc chyba, że znowu kogoś z nas położą, ale się nie daliśmy.20160117_114632

Z Ożarowa już cały czas prostą i malowniczą drogą przez las, aż do Aleksandrowa.20160117_120557

Końcowa stacja Praszka, pamiątkowa fota i ruszamy dalej.20160117_122216

Niestety teraz o tej porze roku i przy takim tempie, jakie było dzisiaj, nie robi się przystanków dłuższych niż minutę, więc zdjęcie kolejki tylko na dowód, że byliśmy – oczywiście nieostre, bo powyżej 40km/h autofocus wariuje 😉 i jedziemy dalej.20160117_122846

Z Praszki udaliśmy się w stronę miejscowości, której nazwy nie pamiętam. Gola? 20160117_123907

Niezadowoleni z asfaltów, bo cały czas mokre błoto robiło nam maski lecznicze zjechaliśmy na Marki i w las. Stał tam jeden taki pan, któremu wszyscy musieliśmy się – jak widać ukłonić, żeby móc wjechać do lasu.20160117_125309

Nie warto czasem pruć i zostawiać z tyłu przewodnika stada, bo to się potem mści, jak się drogi nie zna 🙂 I tak z ostatniego zrobiło się pierwsze miejsce, bo chłopaki odjechali i pojechali nie tędy, gdzie powinni 🙂20160117_125950

Z Marek udaliśmy się szutrowymi (musicie wierzyć na słowo) przeciwpożarówkami na Dzietrzniki, gdzie znowu drogę poknocili, ale już było darowane, więc do Wielunia czterdziestką trójką jechaliśmy „na kole”. 20160117_132502Następnym razem czekamy na kogoś słabszego, bo jest podejrzenie, że chciano mnie dziś wykończyć 😉

admin

 

Menu

Facebook